fbpx

Blog

Moje sesje noworodkowe są bliskie temu, co znacie z codzienności...

Nosicie maluszka na rękach, karmicie, przytulacie, koicie jego niepokoje. Po co właściwie to wszystko fotografować? Te chwile uciekną bardzo szybko, noworodek przestanie być tak maleńki, szybko się tę jego maleńkość zapomina. A w konfrontacji ze skalą dorosłych dłoni doskonale ją widać. U mnie na sesji maluszki nie muszą spać, być w pełni spokojne - zupełnie mi nie przeszkadza, ze trzeba co chwilę nakarmić, przewinać, utulić. Dlatego, że ja właśnie to karmienie i tulenie dla Was fotografuję. A czasem nawet płacz.

Na sesji noworodkowej możemy spotkać się u Was w domu lub w moim studiu. Spędzimy razem niespieszną godzinę lub dwie, a ja postaram sie zapisać na karcie w swoim aparacie tę maleńkość i Waszą czułość, ten kontrast dorosłego z najmniejszym...

Spójrzcie tutaj - spokój, który zamieszkał w osobie ? Bardzo miło było mi poznać tę dwójkę - pełną spokoju mamę i trochę mniej spokojnego młodego człowieka, przed którym przecież poznawanie całego świata od podstaw, więc trudno się mu dziwić ?

Sesje noworodkowe tylko z mamą to w sumie genialny w prostocie pomysł. Ale czy będzie tylko mama, czy cała rodzina - to po prostu warto, bo ta najmniejsza maleńkość trwa bardzo krótko.
Pamiętajcie - termin sesji noworodkowej warto zarezerwować przed porodem, żebyśmy mogli ją wykonać maks. w 2-3 tygodniu życia dziecka. Dlaczego? Wtedy nie męczą go jeszcze kolki, a często w domu jest tato :)
 
sesja noworodkowa Rzeszówsesja noworodkowa Rzeszówsesja noworodkowa Rzeszówsesja noworodkowa Rzeszówsesja noworodkowa Rzeszówsesja noworodkowa Rzeszówsesja noworodkowa Rzeszówsesja noworodkowa Rzeszówsesja noworodkowa Rzeszówsesja noworodkowa Rzeszówsesja noworodkowa Rzeszów